Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

November 12 2014

16:56
lubię tęsknić
wspinać się po poręczy dźwięku i koloru
w usta otwarte chwytać
zapach zmarznięty

lubię moją samotność
zawieszoną wyżej
niż most
rękoma obejmujący niebo

miłość moją 
idącą boso
po śniegu
— H. Poświatowska
Reposted fromrefuge refuge viaiblameyou iblameyou

November 03 2014

19:09

    czasem cię widzę
    lecz wyciągniętymi rękoma 
    dotykam tylko
    mojej myśli o tobie


Halina Poświatowska
Reposted frompanimruk panimruk viamefir mefir

September 30 2014

17:42
Kocham życie, przy­jacielu, i na­wet wte­dy, kiedy zra­niło mnie tak bar­dzo, że przez krótką chwilę zap­ragnęłam um­rzeć, na­wet wte­dy nie po­pełniłam zdra­dy.
— Halina Poświatowska - Opowieść dla przyjaciela
Reposted frommotionlessart motionlessart

August 27 2014

13:28

więc się oprę
o twoje ciało
i będę jak bluszcz
który ramię drzewa porasta

pieszczotą ciasną 
otoczę twoje ręce 
i szyję prostą 
i brwi

usta
przybytek mojej wiary
pieczęcią pocałunku
zamknę na siedem klamek własności

i będziesz mój
tak bardzo
jakbyś nigdy
nie miał własnego ciała

a niebo wieczoru 
pochylone nisko 
przykryje nas 
ciepłą kołdrą mroku

— Królowa Poświatowska
Reposted fromczarnycukier czarnycukier viaoxygenium oxygenium

August 12 2014

20:52
[...] przyciągał mnie do siebie i całował. I wtedy ból ściskał mi serce na myśl, że mogę go utracić. Pewność, że go utracę. Dziwił się moim palcom delikatnie dotykającym jego ust, mojej dłoni przytulonej do jego policzka, starającej się zapamiętać ciepło i kształt. [...] Bałam się go utracić. Moje nagłe szczęście od pierwszej chwili połączone było z wielkim strachem. Bałam się, że kilkanaście wiosennych dni minie i że on odejdzie ode mnie. Kiedy ujmował moje dłonie myślałam o tym, że  za chwilę być może, nie będę go czuła przy sobie, i ta myśl była tak pełna bólu, że wychodziłam jej naprzeciw, wysuwałam ręce z jego rąk. Odchodziłam od niego, żeby w następnym momencie podbiec, przywrzeć do jego szyi i obejmując go ciasno błagać- nie zostawisz mnie, prawda, nie odejdziesz?
— Halina Poświatowska "Opowieść dla przyjaciela"
Reposted frommown mown

August 03 2014

18:40
nie wypełniony tobą
mój pokój się nie kończy
nie ma ścian
ani okien
mój niepokój o ciebie
ogromnieje
czcionkami maszyny śledzę
urwany rytm twoich kroków
i jestem bezsilna

i nie umiem ani pisać
ani kochać
— Halina Poświatowska
Reposted fromohwow ohwow viadefying-gravity defying-gravity

June 20 2014

13:08
na moim ramieniu
wyliczysz
ile jest nieskończoność mnożona przez wieczność
— Halina Poświatowska
Reposted fromcotarsky cotarsky viaiblameyou iblameyou

May 23 2014

15:22
Cisza przyjacielu, rozdziela bardziej niż przestrzeń. Cisza przyjacielu nie przynosi słów, cisza zabija nawet myśli.
— Halina Poświatowska
Reposted fromserendipity6 serendipity6 viakocieserce kocieserce

April 24 2014

21:08
6872 031c 500
Poświatowska

March 29 2014

17:51
On znowu ocierał moje oczy ustami i tuliłam się do niego szlochając, tuliłam się do niego tak, jak gdyby świat miał się skończyć za chwilę.
— Poświatowska Halina
Reposted fromhisteryczna histeryczna

March 18 2014

20:09
Najchętniej milczałabym, ale milczenie nie jest żadnym rozwiązaniem, milczenie nie wyjaśnia nic.
— Halina Poświatowska
Reposted frommyfavouritepart myfavouritepart viamyname myname

February 19 2014

11:56
*** (więc jesteś)

więc jesteś jesteś jesteś
daj niech sprawdzę
niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami
niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę
oślepłym ze zdumienia oczom

jeszcze twój głos usłyszeć chcę
zapachem się zaciągnąć
pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami
i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo
dochodzić prawdy pocałunkami
— Halina Poświatowska
Reposted fromcoffeepleasure coffeepleasure viamariet mariet

December 09 2013

13:09
Odkąd cię poznałam,noszę w kieszeni szminkę,to jest bardzo glupie nosić szminkę w kieszeni,gdy ty patrzysz na mnie tak poważnie,jakbyś w moich oczach widzial gotycki kościół.A ja nie jestem żadną świątynią,tylko lasem i łąką-drżeniem liści,które garną się do twoich rąk.Tam z tyłu szumi potok,to jest czas,który ucieka,a ty pozwalasz mu przepływać przez palce i nie chcesz schwytać czasu.I kiedy cię żegnam,moje umalowane wargi pozostają nietknięte,a ja i tak noszę szminkę w kieszeni,odkąd wiem,że masz bardzo piękne usta.
— Halina Poświatowska
Reposted fromyourtitle yourtitle viakocieserce kocieserce

November 02 2013

20:05

no i co o niej wiesz
o niej która ma włosy
zaledwie sięgające stóp twoich

której oczy
powiększone kredką jak miłością
świecą na firmamencie
twego płaskiego nieba

nie dorosłeś
do pięt jej urody

i tylko gdy śpisz
przeciągając ramiona - ogromny
ona maleje nagle
by wejść

we wnętrze twojej zaciśniętej dłoni

— Halina Poświatowska, "*** (no i co o niej wiesz)"

September 21 2013

10:07
ptaku mojego serca
nie smuć się
nakarmię cię ziarnem radości
rozbłyśniesz

ptaku mojego serca
nie płacz
nakarmię cię ziarnem tkliwości
fruniesz

ptaku mojego serca
z opuszczonymi skrzydłami
nie szarp się
nakarmię cię ziarnem śmierci
zaśniesz
— Halina Poświatowska.
Reposted fromMagnolia11 Magnolia11 viakaqla kaqla

September 16 2013

17:40
z tęsknoty pisze się wiersze
— Halina Poświatowska
Reposted fromobliviate obliviate viakocieserce kocieserce

August 16 2013

09:51
jestem zaczadzona pięknem mojego ciała.
patrzyłam dzisiaj na siebie twoimi oczyma. odkryłam
miękkie zagięcie ramion znużoną okrągłość piersi które
chcą spać i powoli na przekór sobie staczają się w dół.
moje nogi rozchylające się oddające bezmiernie aż po
krańce których nie ma to co jest mną i poza mną
pulsuje w każdym liściu w każdej kropli deszczu.
widziałam się jak gdyby poprzez szkło w twoich oczach
patrzących na mnie czułam twoje ręce na ciepłej
napiętej skórze moich ud i posłuszna twojemu rozkazowi
stałam naga naprzeciw wielkiego lustra. a potem
zasłoniłam oczy twoje żeby nie widzieć i nie czuć
samotności mojego rozkwitłego tobą ciała.
— H. Poświatowska
Reposted fromgoaskalice goaskalice viaeldrianne eldrianne

August 07 2013

16:26

więc jesteś jesteś jesteś

daj niech sprawdzę

niech cię dotknę raz jeszcze dłonią i ustami

niech w oczy spojrzę chociaż najmniej wierzę

oślepłym ze zdumienia oczom

 

jeszcze twój głos usłyszeć chcę

zapachem się zaciągnąć

pojąć cię raz na zawsze wszystkimi zmysłami

i nigdy nie zrozumieć i ciągle na nowo

dochodzić prawdy pocałunkami

— poświatowska
Reposted fromgosiakowe gosiakowe

July 08 2013

14:57
bez ciebie jak
bez uśmiechu
— Halina Poświatowska
Reposted frominpassing inpassing viasaphirka saphirka

July 05 2013

09:38
Ten chłopiec, przyjacielu, przyszedł znikąd i wypełnił wszystkie moje myśli.
— Halina Poświatowska
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl